jak poradzić sobie z podjadaniem
Nie możesz sobie poradzić z podjadaniem między posiłkami, a gdy dopadnie cię nagły głód, najczęściej sięgasz po ulubione ciastka? Mamy na to kilka sposobów.
Kiedy ktoś zadaje nam pytanie: “Jak poradzić sobie z podjadaniem?” Pierwszym krokiem dla mnie zawsze jest ustalenie - co ta osoba rozumie pod tym pojęciem, jak interpretuje PODJADANIE. Jeśli Ty też zadajesz sobie to pytanie, a kiedy sięgasz po nieplanowaną przekąskę odczuwasz wyrzuty sumienia, na kolejnych grafikach i poniżej
Ludzie, którzy wiedzą, jak zachować spokój w obliczu presji, są efektywniejsi w biznesie. Zdolność do zachowania spokoju zwiększa poczucie kontroli, a to oznacza lepsze wyniki. Kontrola emocji i umiejętność okiełznania myśli umożliwiają podejmowanie lepszych jakościowo decyzji oraz bardziej precyzyjnych i skutecznych działań.
Książka Dlaczego on mi to robi? Jak poradzić sobie w toksycznym związku autorstwa Ewa Skrzypczak, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 36,25 zł. Przeczytaj recenzję Dlaczego on mi to robi? Jak poradzić sobie w toksycznym związku. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Dorota Stempniewicz - dietetyk: Dzisiaj kilka wskazówek, jak poradzić sobie z głodem 拾 #zdrowie #zdroweodzywianie #odchudzanie
Urlaub Buchen Single Mit 2 Kindern. fot. Fotolia By udało ci się odzwyczaić organizm od nocnego podjadania, najpierw musisz zdać sobie sprawę, dlaczego to robisz. Poniżej prezentujemy 10 powodów, przez które wieczorem zaglądasz do lodówki i sposoby na ich wymazanie z życia! Powód nr 1 - Ale nuda... To jedna z przyczyn nocnego podjadania. Zero ekscytujących przeżyć, małe szanse na seks. Wtedy idziemy do kuchni, a tam czeka na nas coś bardzo przyjemnego. Kubełkiem lodów, batonikami, wielką michą spaghetti rekompensujemy sobie monotonię i nudę w życiu Rób coś dla siebie. Zapisz się na wieczorny kurs tańca, idź z przyjaciółmi do klubu lub kina. Albo po prostu połóż się wcześniej spać. Powód nr 2 - Lodówka pękająca w szwach To pułapka. Po megazakupach masz ochotę spróbować Jeśli nie umiesz się powstrzymać, rób zakupy na bieżąco. Tylko to, co zamierzasz zjeść w danym dniu. Jeśli po imprezie zostało Ci dużo jedzenia, rozdaj je gościom. Powód nr 3 - Książki Kucharskie Widok atrakcyjnej potrawy (np. na zdjęciu) wzmaga apetyt. Czytanie książek kucharskich czy oglądanie programów kulinarnych zwykle kończy się tym samym – natychmiastową próbą skonstruowania podobnego dania z obecnych w lodówce Przede wszystkim unikaj oglądania książek kucharskich. Zadbaj też, aby w lodówce były jak najmniej „szkodliwe” składniki potraw: seler naciowy, chudy jogurt, chuda szynka. Powód nr 4 - Za mało jedzenia w ciągu dnia Potrzebujesz określonej dawki energii. Norma wynosi 1800–2000 kcal. Naukowcy widzą związek między jedzeniem po godz. 20 a tyciem. Powodem jest spadek metabolizmu. Późna kolacja nie powinna przekraczać 300 kcal. Pozostałe kalorie zostaną Jedz śniadanie. Osoby, które z niego rezygnują, zwalniają metabolizm o 30%! Powód nr 5 - Złe nawyki Już w dzieciństwie „wgrywamy” sobie do pamięci połączenie: telewizor plus chipsy. Po latach wciąż mamy ten sam schemat utrwalony w Najlepiej nie kupuj „wciągaczy” typu orzeszki albo chipsy. Zastosuj drobne oszustwa, np. warzywa pokrojone w paski. Powód nr 6 - Bezmyślne jedzenie To znak naszych czasów. Nie umiemy celebrować posiłków. Często zjadamy je na stojąco, przy lodówce, stole, oknie. Tak samo w pracy. W domu najczęściej kręcimy się chaotycznie myśląc, co tu zrobić. Kiedy stajemy przed lodówką, bez namysłu wyciągamy, podjadamy i dalej krążymy w poszukiwaniu celu. Współczesny człowiek nie je wtedy, gdy czuje głód, tylko wówczas, kiedy nadarza mu się Popracuj nad sobą. Jeśli chcesz coś zjeść o północy - ok, ale umowa jest taka: wyciągasz z lodówki kawałek mięsa lub ryby. Podgrzewasz, kroisz i jesz przy stole. Jak pomyślisz o tych wszystkich rzeczach, na pewno przestanie Ci się chcieć jeść. Zwłaszcza gdy przyczyną zachcianki nie jest prawdziwy głód. Powód nr 7 - Alkohol do kolacji Kieliszek wina wypity z przyjaciółką zawsze powoduje napad wilczego głodu. Mimo późnej godziny musisz coś przekąsić. A co najlepiej pasuje do wina? Żółty ser, winogrona, krakersy, słone orzeszki. Lekko licząc, jakieś 350 dodatkowych Nie pij alkoholu na pusty żołądek. Jeśli masz ochotę na kieliszek wina, wypij go bezpośrednio po kolacji. Powód nr 8 - Wieczorne ćwiczenia Często skutkują tym, że zaraz po powrocie z siłowni rzucasz się na jedzenie i nie umiesz przestać Jeśli po przyjściu do domu odczuwasz głód, dobrym pomysłem będzie zjedzenie czegoś bardzo lekkiego, ale z dużą ilością białka. Może to być np. sałatka z gotowanym kurczakiem i ryżem, ryba z brokułami. Dowiedz się więcej o podjadaniu: napisane na podstawie artykułu Joanny Winiarskiej zamieszczonego w magazynie Uroda
Podjadanie - czy można to robić dobrze? / Fot. iStock Opublikowano: 15:54Aktualizacja: 22:49 Zjadłaś śniadanie, ale nie mija godzina, a przychodzi mały głód, który gasisz croissantem. Później częstujesz się kilkoma kostkami czekolady leżącej na biurku koleżanki. Zaraz po obiedzie przegryzasz wafle ryżowe. A wieczorem biczujesz się, bo znów nie byłaś w stanie wytrwać w postanowieniu, by skończyć z podjadaniem między posiłkami. Psychodietetyczka Justyna Markowska podpowiada, jak możesz sobie poradzić z tym problemem. Justyna Markowska to psychodietetyczka, prowadząca na Instagramie popularny profil, na którym edukuje internautów o zdrowym sposobie odżywiania. W jednym z najnowszych postów ekspertka odniosła się do tematu objadania i podjadania między posiłkami. „To problem, który dotyka niemal każdego człowieka. Jednak w przypadku niektórych osób wydaje się, że to jest coś nie do przeskoczenia. Że tego już nie da się zmienić” – przyznała. Czy faktycznie trzeba zerwać z podjadaniem? Czy można podjadać tak, by wychodziło z korzyścią dla naszego zdrowia, a nie odkładało się boczkach? Podjadanie – jak robić to zdrowo? Zdaniem psychodietetyczki równie istotne co praca nad głową jest odpowiednie odżywianie, „taka dieta antyzachciankowa” – jak to trafnie określa ekspertka. „Zależność jest bardzo prosta – im więcej jesz przetworzonych węglowodanów, tym masz większe zachcianki” – tłumaczy. A to oznacza, że kluczem jest zastąpienie niezdrowych przekąsek, wartościowymi odpowiednikami. View this post on Instagram ‼️ Objadanie, podjadanie to jest problem, który dotyka niemal każdego człowieka. Jednak w przypadku niektórych osób wydaje się, że to jest coś nie do przeskoczenia. Że tego już nie da się zmienić. Praca nad głową to jedno. Równie ważne jest odpowiednie odżywianie. Taka dieta antyzachciankowa ? Zależność jest bardzo prosta ➡️ im więcej jesz przetworzonych węglowodanów, tym masz większe zachcianki. Jak to zmienić? Zacznij od małych kroków. ? Zastąp to, co najczęściej podjadasz na produkty o niskiej zwartości przetworzonych węgli. Oto trzy moje propozycje: 1️⃣ chipsy ? orzechy 2️⃣ czekolada ? krem z awokado zmiksowanego z bananem i łyżeczką kakao 3️⃣ kanapki ? to, co miałaś zamiar położyć na pieczywie w formie sałatki, tylko dorzuć jeszcze trochę warzyw. No i bez pieczywa ? Jeśli nie masz pomysłu, jak zamienić Twoje najczęściej podjadane produkty, to napisz w komentarzu – będę podrzucać pomysły! ??? A jeśli ta informacja była dla Ciebie przydatna, to daj ❤️ lub podaj dalej! #panipsychodietetyk #fit #odchudzanie #zdroweodżywianie #dieta #dietabezdiety #zdrowiadieta #zdrowejedzenie #zdrowie #fitmotywacja #zdrowystylżycia #zdrowienatalerzu #dietetyk #dietetykwarszawa #redukcja #pociąży #psychodietetyk #kalorie #odchudzamsie #mama #blw A post shared by Justyna Markowska (@pani_psychodietetyk) on Oct 30, 2019 at 5:53am PDT „Zastąp to, co najczęściej podjadasz produktami o niskiej zawartości przetworzonych węgli” – radzi ekspertka i dzieli się swoimi trzema propozycjami. I tak, chipsy możemy zastąpić orzechami, czekoladę kremem z awokado zmiksowanego z bananem i łyżeczką kakao, a zamiast tradycyjnych kanapek lepiej zrobić sobie sałatkę z tego, co miałyśmy zamiar położyć na chlebie i dorzucić do tego więcej warzyw. Planuj posiłki Podjadanie między posiłkami i objadanie się niezdrowymi przekąskami wynika po części ze złego planowania posiłków w ciągu dnia. Warto więc podjąć wyzwanie i zadbać o regularne posiłki. Jeśli zauważyłyście, że najwięcej podjadacie w pracy, siedząc przed komputerem, zabierajcie ze sobą zdrowe przekąski. Być może inspiracją dla was będą propozycje na apetyczne lunchboxy od Malwiny Bareły, autorki popularnego bloga kulinarnego „Filozofia Smaku”. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Trawienie WIMIN Lepszy metabolizm, 30 kaps. 79,00 zł Odporność, Good Aging, Energia, Trawienie, Beauty Wimin Zestaw z lepszym metabolizmem, 30 saszetek 139,00 zł Trawienie, Verdin Verdin Fix, Kompozycja 6 ziół z zieloną herbatą, 2 x 20 saszetek 15,90 zł W rozmowie z Hello Zdrowie blogerka podpowiada, jak szybko zamknąć w swoim lunchboxie zdrowe danie z łatwo dostępnych składników i jak wspierając się zasadami japońskiego bento, sprawić, by wyglądało apetycznie. – Bento to przede wszystkim dbanie o samego siebie, o nasze zdrowie, dobre samopoczucie, relacje z bliskimi. To, co jemy, ma ogromny wpływ na nasze codzienne funkcjonowanie – wyjaśnia Bareła. Zobacz także Marta Dragan Dziennikarka z wykształcenia i zamiłowania. Czyta, gada, pisze, testuje. Możliwość poznawania nowych ludzi uważa za największy atut swojej pracy. Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy Zainteresują cię również: Najpopularniejsze
fot. Fotolia Aby dieta przyniosła wymierny efekt musisz nauczyć się zwalczyć zachcianki związane z jedzeniem słodyczy. Myślisz, że nie potrafisz się im oprzeć? Oto triki, które pomogą ci poradzić sobie z apetytem na słodkości... Jak nie podjadać? Trik nr 1: pilnuj regularnego jedzenia co 3–4 godziny Dzięki temu nie doprowadzisz do dużych wahań glukozy we krwi, a tym samym twoje ochota na słodycze będzie znacznie mniejsza. Trik nr 2: pij ciepłe słabe herbaty między posiłkami Pomogą ci wypełnić żołądek, przez co będziesz miała mniejszą ochotę na podjadanie między posiłkami. Jeśli to nie pomaga, zwiększ ich ilość! Trik nr 3: nie kupuj słodkości do domu Jeśli zawsze będziesz mieć je w zasięgu ręki, nie uda ci się od nich odzwyczaić. Każda próba pójdzie na marne! Trik nr 4: potraktuj jako słodkość np. serek z owocami Pamiętaj, że odchudzanie zawsze najpierw zaczyna się w głowie! Jednocześnie takim samym deserem może stać się dla ciebie kompot owocowy lub inny, słodki napój w formie produktów light! Trik nr 5: jeżeli koniecznie chcesz zjeść deser, wyjdź do kawiarni i zamów np. małe lody lub sorbet Świadomość, że za deser musisz zapłacić większą kwotę, niż w sklepie sprawi, że znacznie rzadziej będziesz po niego sięgać. Trik nr 6: włącz do diety dania z owocami Dzięki nim posiłki staną się substytutami słodyczy, ale o stokroć zdrowszymi! Ponadto pamiętaj, że owoce - szczególnie owoce letnie - mają mnóstwo wartości odżywczych i właściwości oczyszczające! Dowiedz się więcej na temat odchudzania: napisane na podstawie tekstu zamieszczonego w "Pani Domu"
Jak zapanować nad podjadaniem? Podjadanie jest jedną z najczęstszych przyczyn, dla których nie możemy utrzymać diety. Cały dzień wszystko idzie nam świetnie, aż nastaje wieczór i BACH! Wszystko z lodówki i szafek ze słodyczami ląduje w naszym brzuszku. Jak to się stało? Tego nie wie nikt. Ale nie to musimy dziś rozważyć. Omówimy to, jak do tego nie dopuścić, a raczej - co jest przyczyną podjadania i jak to ogarnąć? Chęć na zjedzenie jakiejś przekąski może dopadać nas o różnych porach dnia. Zwykle dzieje się tak pod wieczór. Dlaczego? Przyczyn (psychologicznych) jest kilka: mamy nieco więcej czasu, więc bywa, że jemy z nudów, często zajadamy stres po całym dniu pracy czy na uczelni, czujemy chęć nagrodzenia się po ciężkim dniu - jedzenie, a zwłaszcza słodycze natychmiastowo poprawiają humor, bywa, że ma na to wpływ towarzystwo: ktoś nas częstuje i nie potrafimy odmówić lub nieświadomie sięgamy po jakąś przekąskę, a potem to po prostu… leci, mamy pod ręką pyszności, więc ciężko się opanować i po to nie sięgnąć, wieczór, dobry film lub książka kojarzą się właśnie z jakąś przekąską - zazwyczaj to już zbudowany nawyk, od którego trudno się uwolnić. A jak to wygląda od strony fizjologicznej? Podjadamy najczęściej z dwóch przyczyn. Pierwszą jest głód. Może brzmi to jak coś oczywistego, ale nie zawsze jesteśmy świadome, skąd on wynika. Głód pojawia się wtedy, gdy po prostu musisz coś zjeść, bo nadeszła pora posiłku. Jeżeli nie masz nic pod ręką, zdarza się, że wrzucasz byle co na szybko, żeby tylko zabić pierwszy głód. Potem musisz zrobić to samo z kolejnym i tak dalej, aż do normalnego posiłku. Masz niezbilansowaną dietę, która nie daje Ci uczucia sytości. Znasz to uczucie, kiedy niedługo po jedzeniu masz znowu na coś ochotę i/lub nie czujesz satysfakcji po jedzeniu? Uwierz mi, że najedzona sytym, odpowiednim posiłkiem nawet byś o tym nie pomyślała! Taka dieta może zawierać np. dużo śmieciowego, przetworzonego jedzenia, mało błonnika i mało sycących składników, jak białko czy tłuszcze (co jest częste w dietach wege lub redukcyjnych). Jesz za mało, bo jesteś np. na redukcji, nie masz czasu albo uważasz, że nie powinnaś tyle jeść. Jeżeli nie jesz wystarczająco dużo jedzenia, będziesz głodna, a to skłoni Cię do podjadania. Prosty ciąg przyczynowo - skutkowy. Jeżeli chcesz schudnąć i chodzisz wiecznie głodna, zastanów się, czy na pewno dobrze założyłaś sobie ilość kalorii. Może wcale nie musisz się głodzić i katować? I tak nic Ci to nie da, jeżeli ciągle musisz podjadać. Drugą przyczyną fizjologiczną są zaburzenia gospodarki cukrowej, które mogą być związane znowu z nieodpowiednią dietą (nie tylko). Wahania cukru we krwi, a konkretniej jego nagły spadek, powoduje, że musisz koniecznie coś zjeść, bo inaczej będziesz czuć się źle. Po spożyciu źle zbilansowanego posiłku, który powoduje właśnie taką reakcję organizmu, szybko będziesz musiała coś przekąsić, żeby tylko nie było tak tragicznie. Takie wahania nie muszą od razu oznaczać, że masz insulinooporność czy inne schorzenia - możesz być po prostu niewyspana (a to ma ogromny wpływ) lub jeść nieodpowiednie posiłki. Warto uważniej przyjrzeć się swojemu trybowi życia, jeżeli ciągle dokuczają Ci objawy niskiego cukru we krwi. Ok, przejdźmy zatem do rozwiązania. Jak poradzić sobie z podjadaniem? Nuda. Znajdź coś, co pomoże Ci się zająć. Zrób sobie herbatę, napij się wody, wyjdź z domu się przejść, pograj w grę, poczytaj książkę. Wszystko, żeby tylko zająć swoją głowę i nie myśleć o jedzeniu. Zastanów się, co zajmuje Cię na tyle, że totalnie zapominasz o całym świecie. Może warto robić to częściej? Zawsze przed sięgnięciem po jedzenie zastanów się, dlaczego to robisz. Czy naprawdę jesteś głodna? Czy to może po prostu zachcianka? zajadasz stres, to uwierz mi, że nie jest to najlepsze wyjście z takiej sytuacji. Na stres trzeba szukać rozwiązania, bo nie może on po prostu tak sobie hulać w Twoim życiu. Rozwiązaniem nie jest jedzenie, alkohol, wyżywanie się na innych i płacz w poduszkę. Rozwiązaniem jest sposób na pozbycie się negatywnych emocji ze swojego życia - analizą sytuacji i tego, na ile miałaś na nią wpływ, zastanowienie się, co możesz teraz zrobić, przemyślenie czy to w znaczący sposób wpływa na Twoje życie i decyzje. Być może okaże się, że przeżywanie tego nie ma sensu. Pomocna może być medytacja, joga czy inne ćwiczenia wyciszające. Może to być też boks, bieganie, taniec czy śpiew. To będzie zdecydowanie bardziej korzystne, niż jedzenie i płacz w poduszkę. (Oczywiście czasami warto się wypłakać i nie warto blokować emocji. Ale nie mogą one nami aż tak rządzić!) Potrzeba potrzebujesz nagradzania się, być może jest coś w Twoim życiu i przeszłości, co ma na to wpływ? Takie aspekty zdecydowanie warto przegadać na terapii lub spróbować podejść do tego inaczej - zrobić wieczór dla siebie, np. typu SPA czy ulubiony film. Są inne opcje, niż jedzenie i mogą być równie przyjemne. Towarzystwo. Jeżeli ktoś Cię częstuje, a Ty nie potrafisz odmówić, po prostu… musisz się tego nauczyć! Nikogo nie obrazisz, jeżeli powiesz mu “Nie, dziękuję”. Pamiętaj, że możesz odpuścić sobie tłumaczenia, jeżeli nie chcesz tego robić. Masz prawo do odmowy i nie musisz nic wyjaśniać, dlaczego, chyba że oczywiście wolisz tak zrobić. Jeżeli spotkania ze znajomymi kojarzą Ci się z jedzeniem lub na stole zawsze pojawia się coś pysznego to pamiętaj, że nie musisz po to sięgać. Wiadomo, że jest to trudne, ale jak odsuniesz paczkę z ciastkami nieco dalej, nie będzie już tak łatwo po nią sięgnąć. Szafka pełna słodyczy. Ok, to dość trudne. Mając coś pysznego na wyciągnięcie ręki, bardzo trudno się opanować. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest… przestanie kupowania słodyczy i gromadzenia ich w domu! Jeżeli nie będziesz miała nic pod ręką, o wiele rzadziej będziesz sięgać po przekąski - komu by się chciało iść po coś specjalnie do sklepu? Nawyk. Niestety nawyki gubią nas najbardziej. Bardzo ciężko się ich pozbyć i to zmienić - zwykle kojarzą się z czymś miłym i przyjemnym, a przekąski do książki czy filmu są niczym kołderka otulająca nas w chłodne dni. Niestety, z tym trzeba po prostu ZERWAĆ i się oduczyć. Nie będzie to łatwe, ale na pewno warto próbować. Warto stworzyć sobie nowy klimat i otoczkę w trakcie spędzania tak czasu wolnego, żeby nie kojarzyło się to tylko z jedzeniem. Głód - czas na posiłek. Jeżeli to Twoja pora na posiłek, nie przeciągaj tego i po prostu coś zjedz. Czasami warto zaczekać 5 minut na normalny obiad czy kolację i zjeść coś pełnowartościowego. Jeżeli nie miałaś jak sobie czegoś przygotować lub nie masz nic w lodówce, możesz zerknąć na “gotowce” w sklepach. Różnego rodzaju sałatki (z mięsem, strączkami i sosem) czy nawet pełne posiłki, dostępne w wielu miejscach, będą o wiele lepszym rozwiązaniem niż przegryzanie byle czego. Pamiętaj, że w razie czego wszędzie masz rozpisane kalorie. Głód - źle zbilansowana dieta. Jeżeli Twoja dieta jest raczej przetworzona i mało wartościowa, spróbuj to zmienić. Nie wiesz jak do tego podejść? Możesz zacząć z gotowymi jadłospisami, które są dostępne u mnie w sklepie. Gdy nauczysz się, jak jeść zdrowo, sycąco i jednocześnie smacznie, będziesz miała więcej pomysłów (i chęci) na komponowanie diety. Możesz też umówić się na indywidualne konsultacje z dietetykiem, który pomoże Ci zadbać o Twoje odżywianie. Opcji jest mnóstwo i warto je rozważyć. Głód - zbyt mała ilość jedzenia. Jeśli jesz za mało, bo wydaje Ci się, że tak powinnaś, zweryfikuj to - możesz skonsultować się z dietetykiem lub napisać do mnie na maila. Chętnie Ci pomogę policzyć, ile powinnaś jeść. Zerknij też do artykułu o poprawnej redukcji, gdzie podaję dokładne informacje, jak wyliczyć zapotrzebowanie kaloryczne. Głodzenie się nie jest okej ani dla organizmu, ani dla Twojej psychiki. Jeżeli jesz za mało, bo nie masz czasu gotować, możesz rozważyć opracowanie szybszych dań i mrożenie je na cały tydzień lub nawet… zamówienie cateringu dietetycznego! Każda opcja będzie dobra, jeżeli w końcu odżywisz swój organizm. Zaburzenia gospodarki cukrowej. Ten temat jest już nieco bardziej skomplikowany. Przede wszystkim warto się zbadać i skonsultować wyniki z lekarzem. Być może problem jest poważniejszy, niż się wydaje, a zdecydowanie lepiej zadziałać wcześniej i nie czekać. Tu sprawdzi się również odpowiednio skomponowana dieta i prawidłowo zbilansowane posiłki, które nie będą problematyczne dla gospodarki cukrowej organizmu. Produkty przetworzone, zbyt mała ilość białka lub tłuszczy w pożywieniu w stosunku do zawartości węglowodanów i wiele innych mogą powodować właśnie takie problemy. Czy znalazłaś tutaj odpowiedzi na swoje pytania? Pamiętaj, że zawsze możesz wpaść na mojego instagrama i zapytać o wszystko w komentarzach - agaciasta_pl!
Szczyt sezonu wakacyjnego to w tym roku wyjątkowo ciężki czas na latanie. Jak radzić sobie z wysoce prawdopodobnymi utrudnieniami? Na szczęście unijne prawo jest po stronie pasażerów. Takiego lata w lotnictwie nie było chyba jeszcze nigdy. Kumulacja zupełnie bezprecedensowych okoliczności spowodowała chaos na lotniskach, rekordowy tłok i niespotykaną skalę odwołanych lotów. Ogromny popyt na zagraniczne wakacje Powodów tego chaosu jest wiele – podstawowym jest to, że letni, głównie wakacyjny ruch lotniczy odbił znacznie szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Pasażerowie po dwóch pandemicznych latach rzucili się do podróżowania. Inflacja wprawdzie sprawia, że to drogie, ale wiele osób spodziewa się, że później będzie jeszcze drożej. Hotelarze w krajach zależnych od turystyki – Grecji, Turcji, Hiszpanii – nawet nie muszą już kusić niskimi cenami, bo popyt jest ogromny. A linie, lotniska i firmy obsługujące branżę nie były na to przygotowane. Po zwolnieniach w trakcie pandemii piloci nie zdążyli odnowić uprawnień (bo symulatorów jest mało), a pracowników na niskopłatne wakaty (np. przy przenoszeniu bagażu) trudno znaleźć przy niskim bezrobociu. W efekcie kilka największych europejskich lotnisk – Amsterdam, Frankfurt, Londyn-Heathrow – wprowadziło limity pasażerów obsługiwanych dziennie. W ten sposób zmuszają linie do skasowania lotów, których nie dałoby się odprawić. Przewoźnicy z jednej strony chcą latać jak najwięcej, by odrobić covidowe straty, z drugiej sami mają ograniczoną przepustowość. Cierpią na tym wszystkie osoby, których podróże są opóźniane lub odwoływane, czasem niedługo przed wylotem. Nie wszędzie da się pojechać pociągiem, choć to lepsze dla środowiska i w tym roku po prostu wygodniejsze. Jak radzić sobie z wysoce prawdopodobnymi utrudnieniami lotniczymi? Na szczęście unijne prawo jest po stronie pasażerów. Te same zasady dotyczą wszystkich lotów wewnątrz, do lub z Unii (jedynym wyjątkiem są loty obsługiwane przez przewoźników spoza UE). Czytaj też: Pocovidowe wakacje będą drogie Odwołany lub opóźniony lot W przypadku odwołania lotu przewoźnik ma obowiązek zaoferować pełen zwrot kosztów lub nową rezerwację do tego samego miasta w sposób, który zagwarantuje pasażerom najszybsze dotarcie do celu. Jeśli inna linia ma lot wcześniej, przewoźnik powinien zaoferować rezerwację u konkurenta. To od pasażerów zależy, czy wybiorą zwrot, czy zmianę rezerwacji. Osobną kwestią jest odszkodowanie, które przysługuje, gdy pasażer zostanie powiadomiony o odwołaniu na mniej niż dwa tygodnie przed wylotem (z wyjątkiem sytuacji, gdy przewoźnik zaproponuje nową rezerwację w bardzo zbliżonym czasie). Jego wysokość zależy od dystansu: 250 euro dla wypraw do 1500 km, 400 euro dla wszystkich unijnych tras dłuższych niż 1500 km oraz rejsów poza Unię do 3 tys. km i 600 euro dla najdalszych podróży. Wysokość odszkodowania nie zależy w żadnym stopniu od ceny biletu, a jego wypłata nie zwalnia linii z obowiązku zapewnienia nowej rezerwacji lub zwrotu pełnej ceny biletu. Odszkodowanie należy się także w przypadku opóźnienia przekraczające trzy godziny (liczone od godziny planowanego przylotu). Jego wysokość jest taka sama jak przy odwołanym locie. W przypadku opóźnienia przekraczającego dwie, trzy lub cztery godziny w zależności od dystansu przewoźnik ma też obowiązek zapewnić posiłek i napoje na lotnisku. Jeśli opóźnienie obejmuje noc, musi zapewnić nocleg. Warto pamiętać, że loty przesiadkowe, o ile są objęte tą samą rezerwacją, są traktowane jako jeden rejs. Jeśli spóźni się pierwszy lot, przez co pasażer nie zdąży na przesiadkę i będzie musiał czekać np. na rejs następnego dnia, jest to traktowane jako opóźnienie. Pasażerom należy się wtedy odszkodowanie, nocleg i posiłki na koszt linii. Przewoźników z odpowiedzialności częściowo zwalniają jedynie nadzwyczajne okoliczności, np. strajk lub burza, ale już nie problemy techniczne samolotu. Jak domagać się swoich praw? Co do zasady linie zapewniają na lotnisku odpowiednie vouchery na napoje oraz personel, który zajmuje się zmianą rezerwacji. Warto udać się do niego, gdy tylko otrzymamy informację o opóźnieniu (np. przez aplikację), bo zwykle pracowników jest mało, a pasażerów w potrzebie – wielu. Przewoźnicy w UE muszą mieć na stronie internetowej formularz związany z odszkodowaniem, na jego wypełnienie, w zależności od prawa krajowego, pasażerowie mają od roku do nawet kilku lat. Czytaj też: Czy Rosja zemści się na światowym lotnictwie? Jak odzyskać zagubiony bagaż? Niestety, unijne prawo znacznie mniej precyzyjnie określa prawa pasażerów w przypadku utraty lub zniszczenia bagażu. Te kwestie regulują międzynarodowe przepisy, pozostawiające sporo przestrzeni do interpretacji. Co do zasady linia odpowiada za bagaż rejestrowany i podręczny (uszkodzeniu i zagubieniu ulega raczej ten pierwszy). Ok. 6100 zł – to maksymalne odszkodowanie, które możemy uzyskać za uszkodzony lub zagubiony bagaż niezależnie od tego, co znajdowało się w walizce. Dlatego w przypadku transportu wartościowych przedmiotów warto wykupować dodatkowe ubezpieczenie. To do pasażera należy udowodnienie wartości przedmiotów. Aby uzyskać odszkodowanie, należy przede wszystkim pilnować potwierdzenia otrzymanego w momencie nadawania walizki – zawiera numer umożliwiający zidentyfikowanie bagażu. Gdy nie wyjedzie na taśmie na lotnisku docelowym lub wyjedzie uszkodzony, należy natychmiast zgłosić ten fakt firmie zajmującej się obsługą bagażu (jej nazwa jest najczęściej wyświetlona na monitorach – linie rzadko same się tym zajmują). Teoretycznie można to też zrobić później, ale zgłoszenie sprawy natychmiast przyspieszy jej bieg. Jeśli bagaż jest opóźniony i dotrze do nas uszkodzony, mamy 21 dni na zgłoszenie wniosku w tej sprawie. Jeśli zaginął, firma obsługująca ma obowiązek go zlokalizować i dostarczyć pod wskazany przez nas adres. Za pomocą numeru z potwierdzenia bagażowego sami możemy śledzić, gdzie jest walizka. Wiele osób korzysta też z powszechnie dostępnych tagów lokalizacyjnych (np. AirTags Apple’a), co wprawdzie nie zapobiega gubieniu bagażu, ale pozwala go śledzić z dużo większą precyzją. Szara strefa dotyczy też prawa do zakupu niezbędnych przedmiotów, gdy bagaż jest opóźniony lub zagubiony. Przepisy mówią jedynie, że pasażer ma prawo kupić dla siebie wszystko, co jest mu niezbędne. Przewoźnicy zwykle podchodzą do tego zdroworozsądkowo – nie warto zakładać, że linia odda nam za najdroższe markowe ubrania, ale zwykle nie trzeba też kupować jedynie najtańszych możliwych produktów. Zwrot obejmuje kupno nowej walizki, gdy poprzednia została uszkodzona. Rachunki (które musimy sami najpierw ponieść) należy zebrać i wysłać do przewoźnika w ciągu 21 dni od otrzymania bagażu razem z ewentualnym roszczeniem dotyczącym odszkodowania. O szczegółową procedurę i sposób wysłania roszczenia najlepiej zapytać w momencie zgłaszania opóźnienia na lotnisku, bo nie ma wspólnych unijnych formularzy. Czytaj też: Spod palmy pod gruszę. Polacy mimo wojny chcą na wakacje
jak poradzić sobie z podjadaniem